platforma blogowa portalu Tygodnik Ostrołęcki

Prezydent swoje, a życie swoje

W sąsiedniej Łomży, kilka dni temu, tamtejszy prezydent, wespół z naszym wspólnym biskupem, wmurowali kamień węgielny pod budowę Galerii Narew. Tym samym, po latach planowania, u naszych sąsiadów ruszyły już budowy dwóch galerii handlowych. Czytaj dalej…

Ostrołęka rozczarowana PiS-em wpada w objęcia Palikota

Prawie dwa tysiące ostrołęczan (konkretnie 1750 osób) zagłosowało na partię Palikota. Bądźmy precyzyjni – na samego Palikota – bo przecież nie na „jedynkę” na jego liście w naszym okręgu wyborczym, niejakiego Bartłomieja Bodio, którego w Ostrołęce nikt nie zna. I nie pozna, bo prędzej mi kaktus na ręku urośnie nim zobaczę „naszego posła” budującego struktury partii Palikota w Ostrołęce. Czytaj dalej…

Ale niezależność, JOW twoja mać!

Im bliżej wyborów, tym częściej na „wyborczym rynku” pojawiają się jawne bądź zawoalowane manipulacje i drobne krętactwa. Niewykluczone także, że naruszenia przepisów wyborczych. Czytaj dalej…

Tak się robi w Ostrołęce. Najpierw zwycięzca, potem… przetarg

Dziś krótko i na temat. Same fakty. A raczej, jak mawia mój przyjaciel: „Fakty, które trzeba odczytywać w szerszym kontekście”. Czytaj dalej…

Czarno-biały świat posła Czartoryskiego

Za granicami miasta powoli wyrasta nowa elektrownia. Niedawno odbyła się skromna uroczystość obwieszczenia światu informacji o ogłoszeniu przetargu na jej budowę. Wygląda na to, że zagrożenia inwestycji nie ma. Za kilka lat Ostrołęka będzie miała nowy duży zakład pracy pod bokiem, a gmina Rzekuń – kupę kasy z podatków. I Ostrołęka i Rzekuń – spory kopniak rozwojowy. Czytaj dalej…

O menadżerach aquaparku (suplement)

O kolesiosko-partyjnej polityce kadrowej zakładu budżetowego Park Wodny pisałem TU i TU.

Wymieniając liczne grono menadżerów aquaparku (Mariusz Mierzejewski – radny PiS, Dariusz Maciak – radny PiS, Wojciech Domański – były radny PiS, Robert Bartkowski  niedoszły radny TPO, kumpel Maciaka) pominąłem jeszcze jedną personę. Czytaj dalej…

Mało nas na listach wyborczych…

Państwowa Komisja Wyborcza zarejestrowała listy wyborcze. W naszym okręgu będziemy wybierać kandydatów do Sejmu z dziewięciu list. Wśród nich będą oczywiście ostrołęczanie i mieszkańcy powiatu, ale reprezentacja jest wyjątkowo skromna. Czytaj dalej…

O PiS-owskich menadżerach

Dziś dla odmiany łamigłówka. Słowem wstępu: Jako dziennikarz Tygodnika Ostrołęckiego wysłałem do szefostwa ostrołęckiego aquaparku zapytanie dotyczące zatrudnienia w tymże nowego menadżera – znanego ostrołęczanom z pracy w oświacie (były dyrektor szkoły, były wuefista, były dyrektor delegatury kuratorium) i samorządzie (były radny PiS) – Wojciecha Domańskiego. O tym piszemy w papierowym wydaniu TO, zapraszam do kiosków. Czytaj dalej…

No i będziemy mieć swojego senatora

Trybunał Konstytucyjny zatwierdził nowe, jednomandatowe okręgi wyborcze. Wydawałoby się czymś naturalnym, że w okręgu, na który składają się powiaty: ostrołęcki, wyszkowski, pułtuski, ostrowski i makowski, największe szanse na fotel senatora ma osoba z Ostrołęki. Wszak to największy ośrodek w regionie. Do tego trzeba doliczyć – zdecydowanie największy z wyżej wymienionych – powiat ostrołęcki. Czytaj dalej…

Jasny i prosty jak myśl Lenina

Po raz kolejny mój skromny tekst w Tygodniku stał się inspiracją dla twórczości lidera ostrołęckiego SLD, Tadeusza Chabudzińskiego (fragment tutaj, reszta w papierze) Cieszę się. I to po dwakroć. Po pierwsze dlatego, że każdy autor, nawet najskromniejszy, cieszy się jak jego pisanina wywołuje jakąkolwiek reakcję. Po drugie dlatego, że ostatnio stronę SLD zdominowali autorzy (autor?) skrywający się pod pseudonimami Gienia Kotoska i Remigiusz Czartoryjski. A ja już zacząłem tęsknić do, prostego i jasnego jak myśl Lenina, języka Tadeusza Chabudzińskiego.

Lider SLD, tymże prostym i jasnym językiem, wytłumaczył internautom dlaczego nie zagłosuje na posła Arkadiusza Czartoryskiego. Zanim zlinkuję te wyznania odniosę się do słów, które odnoszą się do mnie…

Tadeusz Chabudziński pisze, że odtrąbiłem już zwycięstwo posła Czartoryskiego i że go „faworyzuję”.

Zarzuty bardzo poważne, biorąc pod uwagę, że żyjemy w państwie totalitarnym, a wszelkie przejawy sprzyjania PiS-owi mogą się skończyć dla dziennikarza tragicznie, z wywaleniem z pracy włącznie:)

Ale ja nawet w obliczu takiego zagrożenia stanę hardo i powiem twardo: „Słów swoich nie żałuję i do winy się nie poczuwam”.

A mówiąc poważnie: Stwierdzenie zawarte w moim tekście, że tylko kataklizm może pozbawić posła Czartoryskiego mandatu w przyszłej kadencji Sejmu to nie jest żadne faworyzowanie i odtrąbianie, tylko – wydaje mi się, że obiektywna – ocena szans wyborczych lidera PiS-u.

Dla równowagi, poniżej link do, jasnej i prostej jak myśl Lenina, charakterystyki posła Czartoryskiego skreślonej piórem lidera SLD. Proszę mi tylko nie zarzucać, że promuję. Tadeusz Chabudziński jest człowiekiem honorowym i na pewno za swoje słowa weźmie pełną odpowiedzialność.

A obserwatorzy lokalnej sceny politycznej niech sami czytają i oceniają. Tak więc: Bierzcie i czytajcie Tadka wszyscy.