Nieco historii WOŚP w Ostrołęce
Dźwięki kolejnego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy już wybrzmiały, kasa policzona, komentarze ucichły, politycy, którzy tak ochoczo chcieli rozliczać Owsiaka, zajęli się innymi sprawami. Można spokojnie spojrzeć w przeszłość.
Dziś nieco historii WOŚP w Ostrołęce.
Ostrołęka gra z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy od samego początku. Za sprawą braci Mariusza i Krzysztofa Kubłów, którzy – wraz z ostrołęckimi harcerzami – od pierwszej edycji zbierali w Ostrołęce pieniądze dla dzieciaków. Podobnie jak sama orkiestra, tak i ostrołęckie finały, rozkręcały się z roku na rok. W 1997 roku, podczas 5. finału WOŚP, na ulicach Ostrołęki pieniądze zbierało 168 wolontariuszy (do 80 skarbonek). Zebrano wówczas 7200 zł (dla porównania: można było wtedy kupić za to kilkuletniego „malucha”).
W 1998 roku w Ostrołece wolontariusze zebrali już ponad 20 tys. zł. Finał odbył się – w nieistniejącym już – klubie „21” Ostrołęckiego Centrum Kultury.
W roku 1999 kwota zebrana w Ostrołęce podwoiła się – zebraliśmy prawie 45 tys. zł. W tym roku po raz pierwszy – tak jest do dziś – puszki, do których zbierane są pieniądze w całej Polsce zostały wyprodukowane przez ostrołęcką fabrykę papieru (wówczas Intercell, dziś Stora Enso). Na pomysł takiego zaangażowania się w akcję Jurka Owsiaka wpadł pracownik Intercellu, Mariusz Bajer. Szefostwo zaaprobowało pomysł. W 1999 roku Ostrołęka zabrzmiała w Orkiestrze bardzo mocno. Ekipa Intercellu pojawiła się w studiu telewizyjnym a ostrołęcki finał odbył się ponownie w klubie „21”. Gwiazdami były zespoły Sex Bomba, Hunter i IMTM.
Ostrołęczanie zachłysnęli się chyba telewizyjnym debiutem, bo kolejny finał, w 2000 roku, był już skromniejszy, zebrano też mniej pieniędzy – ok. 35 tys. zł.
W 2001 roku finał WOŚP odbył się na scenie przy Kupcu. Ostrołęczanie zebrali ok. 47 tys. zł. W Orkiestrze grało 244 wolontariuszy, którzy skupieni byli w, ciekawostka, dwóch sztabach.
Podobną kwotę ostrołęczanie zebrali w 2002 roku. Choć wolontariuszy było znacznie mniej (150) a i finał wypadł blado – na scenie przy Kupcu zabrakło gwiazdy. Pojawiały się już głosy, że „Orkiestra się kończy”. Bardzo mylne, jak się później okazało. Choć w 2003 i 2004 roku finały były skromne – zbiórki również, oscylowały w granicach 30-40 tysięcy złotych.
Za to w 2005 roku odbył się w Ostrołęce największy z dotychczasowych finałów. A to za sprawą telewizji. Po raz pierwszy – i jak na razie jedyny – Ostrołęka miała wejścia na żywo na antenę TVP, która relacjonowała finały WOŚP z całej Polski. Ostrołęcki finał odbył się na placu Bema, gwiazdą był zespół Kombii, zebraliśmy 57 tys. zł. Z kronikarskiego obowiązku trzeba dodać, że ostrołęczanie pokazali wówczas całej Polsce nie tylko gorące serca, ale także kurpiowską gościnność – prowadzący wejścia „live” z Ostrołęki Maciej Dowbor był „z wejścia na wejście” w coraz lepszym humorze, a podczas ostatnich zaczął nawet sprawiać wrażenie „lekko niedysponowanego”.
Po tak spektakularnym finale, kolejne były już skromniejsze. Choć nie można nie odnotować udanego – i bardzo mroźnego! – finału z 2007 roku, kiedy w Ostrołęce zagrała Armia (na scenie na pl. Bema). Potem impreza wróciła na scenę przy Kupcu. I tak jest do dziś. W zeszłym roku zebraliśmy ponad 70 tys. zł. W tym ok. 80 tys. zł. Kolejny finał za rok…


15 stycznia 2012 (niedziela), godz. 13:51
Nie miało się o czym pisać, Piotrze, to włączyłeś się do orkiestry? A myślałem, że jesteś indywidualistą i takie spędy Cię nie bawią. Oczywiście, Owsiaka nie należy rozliczać, bo przecież on jest fajny gość i tak kocha dzieci. Trzeba za to rozliczyć PiS, konsekwentnie i do końca, bo ta hołota nie ma prawa psuć wspaniałego obrazu tuskolandu. Do dzieła, Piotrze!