platforma blogowa portalu Tygodnik Ostrołęcki

O PiS-owskich menadżerach

Dziś dla odmiany łamigłówka. Słowem wstępu: Jako dziennikarz Tygodnika Ostrołęckiego wysłałem do szefostwa ostrołęckiego aquaparku zapytanie dotyczące zatrudnienia w tymże nowego menadżera – znanego ostrołęczanom z pracy w oświacie (były dyrektor szkoły, były wuefista, były dyrektor delegatury kuratorium) i samorządzie (były radny PiS) – Wojciecha Domańskiego. O tym piszemy w papierowym wydaniu TO, zapraszam do kiosków.

Na pismo odpowiedź otrzymałem, a jakże. Niestety, jego zrozumienie – a raczej zrozumienie przedstawionej w nim struktury organizacyjnej aquaparku – przerosło moje możliwości intelektualne. Może Czytelnicy pomogą…

Cytuję fragmenty pisma (pisownia oryginalna): „Wojciech Domański został zatrudniony na stanowisku Menadżera ds. handlu (…).Jego zakres obowiązków jest związany z pracą w Wydziale Promocji i Handlu (…).W zakresie zadań Wydziału jest również bieżący kontakt z mediami (…). W tym Wydziale pracują również Pan Robert Bartkowski (Menadżer ds. Marketingu i Promocji) oraz Pan Dariusz Maciak (p.o. kierownika zespołu)”

Pismo jest podpisane: „Wydział Marketingu i Promocji”. (jakiegokolwiek nazwiska brak).

 A teraz ćwiczenie intelektualne.

 Jeśli założymy, że Wydział Promocji i Handlu i Wydział Marketingu i Promocji to dwa różne wydziały to dlaczego:

1. W nazwach obu istnieje promocja?
2. Menadżer ds. Marketingu i Promocji (Robert Bartkowski) pracuje w Wydziale Promocji i Handlu a nie w Wydziale Marketingu i Promocji?
3. Dlaczego na moje pismo odpowiedział Wydział Marketingu i Promocji skoro za kontakty z mediami jest odpowiedzialny Wydział Promocji i Handlu?

Ale może ta łamigłówka wcale nie ma sensu? Może po prostu Wydział Marketingu i Promocji i Wydział Promocji i Handlu to ten sam wydział.

Tyle, że wtedy rodzi się kolejne pytanie: Dlaczego tak poważna jednostka samorządowa, zatrudniająca tylu menadżerów ma tak duże kłopoty z rozpoznaniem własnej struktury?

Na to pytanie odpowiedź jest akurat prosta. Menadżerowie, których zupełnie przypadkiem łączy to, że wszyscy należą do jednej partyjno-towarzyskiej kliki – nie mają już głowy, żeby uczyć się nazw stanowisk i wydziałów, w których są zatrudniani. I słusznie, bo przecież nie dlatego zostali zatrudnieni, że akurat aquapark poszukiwał pracowników na to czy inne stanowisko, ale dlatego, że wyżej wymienieni menadżerowie dostali robotę po linii partyjnej.

Postuluję zatem, żeby zmienić skomplikowane tytuły i nazwy wydziałów i po prostu panom: Domańskiemu, Maciakowi i Bartkowskiemu walnąć na drzwiach etykietki „PiS-owski menadżer”. Będzie prościej. I uczciwiej.

Komentarze (6) do “O PiS-owskich menadżerach”

  1. mariusz napisał(a):

    o ile stanowisko Darka Maciaka potrafię zrozumieć, ma rzeczywiście szerokie kontakty, wiele spraw potrafi załatwić, organizował nie jedną imprezę w mieście, tak stanowiska Pana Domańskiego już nie…. człowiek znikąd z niewielkimi umiejętnościami i ciąży na nim chyba jakiś wyrok…

  2. marcin napisał(a):

    pan piotr zaraz chyba zrobi kupę ze złości.
    sączenia jadu uczył się chyba czytając szechter zaitung (dla słabiej zorientowanych – gie wu)

  3. xxx napisał(a):

    jakby ta klika była z PO zapewne nie było by tego artykułu…..

  4. Janek napisał(a):

    I sprawa jest jasna. Dlaczego bilety na basen są takie drogie.
    Proponuję bojkot do końca roku poprzez nie chodzenie na basen. Aquapark splajtuje. Wydział handlu nie dogada się z wydziałem marketingu. Ceny biletów wydział handlowy ustali wysoko a wydział marketingu będzie musiał zmienić sposób zarządzania basenem i zlikwiduje nie potrzebne działy. Ale to już inna bajka.

  5. regio napisał(a):

    To ten Domański co miał sparwę w sądzie jako nauczyciel a teraz pełni zaszczytną funkcję w aquaparku. To jak ten sam to ładna klika fachowców.

  6. Kałasznikow napisał(a):

    Artykuł bez pudła :D DD Ostatnio było o kasiarzu, który chce być senatorem. Teraz menago z wyrokiem. Gdzie PiS rekrutuje kadry? W areszcie śledczym?

Zostaw komentarz

*