platforma blogowa portalu Tygodnik Ostrołęcki

Standardy nie obowiązują

O sprawie pisałem niemal dokładnie rok temu. Można przeczytać tu. Rok minął, kolejne wybory za nami, a sprawa radnej Ewy Żebrowskiej-Rosak wraca. Przypomnę, że „na jej mandacie” ciąży wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uznał, że radna nie może być radną – według sądu nie można bowiem sprawować mandatu i być jednocześnie dyrektorem oddziału banku, w którym miasto ma rachunek. Wyrok nie jest prawomocny. Miasto wystąpiło z jego kasacją do NSA. Sprawa miała zostać rozstrzygnięta jeszcze przed wyborami – nie została rozstrzygnięta, ponieważ wynajęty przez miasto adwokat (prof. Michał Kulesza) rozchorował się. Sprawa została odroczona.

Tymczasem Ewa Żebrowska-Rosak (ponownie wybrana do rady) została właśnie (ponownie) przewodniczącą komisji finansów rady miasta. Tym samym, po raz kolejny, nasi radni – jak mawia klasyk „konkretnie, kompletnie” – się skompromitowali.

Nie popełnię dziś długiego wpisu, no bo o czym tu pisać. Ręce opadają…

Jak reprezentujący miasto i przez miasto opłacany adwokat pisze w opinii: „łączenie tych funkcji może prowadzić do konfliktu interesów i może być uznane za naruszające standardy sprawowania funkcji publicznych. Stwierdzenie takie [jest] tym bardziej uzasadnione, jeśli się weźmie pod uwagę fakt, iż [radna] uczestniczy w pracach Komisji Budżetu i Finansów Rady Miasta jako jej przewodnicząca”, to wydawałoby się zwykłą przyzwoitością wziąć sobie tę opinię do serca.

Zadziwia ambiwalentny stosunek radnych, którzy ponownie wybrali Ewę Żebrowską-Rosak na przewodniczącą (Dariusz Bralski, Dariusz Maciak, Irena Nosek, Wiesław Szczubełek i Ryszard Żukowski) do tego co pisze w opinii profesor Michał Kulesza. No, ale przecież to nie ich wina, że profesor napisał w opinii ciut więcej. Kto by się tam przejmował jakimiś profesorskimi bzdetami o standardach.

Komentarze (6) do “Standardy nie obowiązują”

  1. Dziewczyna Gangstera napisał(a):

    Czemu Pan się dziwi?Przecież w tym mieście,w mojej Ostrołęce to standard.To nie pierwsza i nie ostatnia komromitacja ostrołęckiego samorządu.Każdy zwyczajny obywatel ma świadomość,że nie wolno łączyć tych funkcji,ale przecież Ostrołęka jest ponad to i jej żadne standardy nie dotyczą.Od kiedy tu mieszkam,życie nauczyło mnie że “są rzeczy które nie śniły się filozofom”,bo tu spotykają mnie one bardzo często.Szczerze powiem,że Ostrołęka to dla mnie miasto rodem z Dzikiego Zachodu-każdy robi co chce i każdy ustala własne prawa. (…) .Śmieszy mnie tu jeszcze bardzo wiele rzeczy ale chyba szkoda na to czasu…Pozdrawiam:)

  2. Piotr Ossowski napisał(a):

    Ja również pozdrawiam. Dziękuję za komentarz. Pozwoliłem sobie jednak usunąć z niego fragment – mam nadzieję, że rozumie Pani tę drobną ingerencję.

  3. szeryf napisał(a):

    Zgadzam się z komentarzem “Dziewczyna Gangstera”. Dodam, że jest jeszcze wiele innych spraw i sprawek kompromitujących ostrołęcki samorząd ale szkoda sobie podnosić cisnienia bo żeby w tym mieście było normalnie to trzeba mieszkańców najpierw wymienić. Dopiero wtedy można liczyć na rozważne, przemyślane wybory samorządowe a co za tym idzie o standardach.

  4. mechar napisał(a):

    Jak Pani Rosak została Radną to spółki miejskie nagle i niespodziewanie i broń Boże bez niczyich nacisków , spontanicznie i bez zbędnej zwłoki musiały założyć konta w reprezentowanym przez Nią banku.Łatwo sprawdzić np.PEWIK ,OTBS.
    Odbyło się to po spotkaniach zachęcających w UM

  5. Yeti napisał(a):

    A jakie standardy obowiazuja dziennikarzy Tygodnika Ostroleckiego? Moze napiszecie o procesach jakie sami macie, o przegranych i odszkodowaniach. I nie sa to blahostki:)

  6. Andy napisał(a):

    Nie zgadzam się z tytułem “Standardy nie obwiązują”. Zawsze jakieś standardy obowiązują. I nie rozumiem dlaczego miałyby akurat obowiązywać standardy jakiegoś, będącego elementem Układu sądu czy standardy prezentowane przez jakiegoś wykształciucha, a nie standardy Prawa i Sprawiedliwości. ;)
    PS
    Bardzo mi się spodobał komentarz Yetiego. Swoim wpisem zachował się jak klasyczny złodziej, który przyłapany na gorącym uczynku krzyczy – łapaj złodzieja. Dobrze wiedzieć jakie kto reprezentuje standardy. ;) Gorąco pozdrawiam.

Zostaw komentarz

*